Pielgrzymka Duchowa z Niepołomic na Jasną Górę – 6-11 sierpnia 2020 r. – mysli na Pielgrzymkę

39922628_1681707165272102_8145843245700612096_n

30-sta Pielgrzymka Piesza i Duchowa z Niepołomic
w łączności z Pieszą Pielgrzymką Krakowską
6-11 sierpnia 2020 r.
Wyruszamy każdy jak może, samotnie, dwójkami, w trójkę, bez zgłaszania, zdając się na Boże prowadzenie i Bożą Opatrzność. Wyruszamy na 30-stą Pielgrzymkę Pieszą i Duchową na Jasną Górę.
Rozpoczynamy Mszą św. w czwartek 6 sierpnia br. o 7.00 w kościele niepołomickim w Rynku.
Duchowe wskazówki znajdować będziemy codziennie na stronie parafianiepolomice.pl i podczas Mszy św. o 7.00 i  18.00
Każdy może wyruszyć! Możesz iść całą trasę, możesz pielgrzymować duchowo, możesz choć jeden odcinek przejść pieszo! Zapraszamy!

Pielgrzymując duchowo do Matki Bożej – wskazówki duchowe
Poniższe myśli są przeznaczone na poszczególne dni pielgrzymki. Nie czytaj wszystkiego naraz. Raczej spokojnie przemyśl poszczególne dni. Niech te kilka linijek tekstu na dany dzień pobudzi Cię, drogi Pielgrzymie do własnej refleksji i wysiłku duchowego. A więc wyobraź sobie, że ruszasz na pielgrzymkę!

1. Nadać bagaż (duchowy)  – czwartek 6 sierpnia 2020 r.
Każdy pielgrzym wie, że „nadać bagaż” oznacza przynieść swój plecak, czasem walizkę w pobliże samochodu ciężarowego. Tam bagażowi sprawdzają czy to bagaż członka tej właśnie grupy i pakują bagaż na samochód.
Nadać bagaż oznacza pozbyć się ciężaru. Z plecakiem lub walizką, które ważą kilkanaście kilogramów trudno wyobrazić sobie spokojne, radosne rozpoczęcie pielgrzymki.
Aby pielgrzymować – czy pieszo, czy duchowo – to trzeba nadać bagaż swego życia Panu Bogu, aby On go niósł. Bagaż naszego życia przeglądamy przy okazji rachunku sumienia. I nagle okazuje się, że są tam kamienie grzechów.
Bóg chce wziąć nasze grzechy, poniesie je Jezus razem z krzyżem na Golgotę.
Bóg chce przebaczyć nasze grzechy.
Nadać bagaż życia to oddać wszystko Bogu. On zaś czyni nasz bagaż lżejszy, bo usunie grzechy.
Bagaż naszego życia stanie się lżejszy dlatego, że tak wiele rzeczy i spraw jesteśmy w stanie zostawić.
Nadaj bagaż Bogu, wielkiemu Bagażowemu tego świata i ludzkości, a On zajmie się Twoimi (moimi) sprawami. Czy je potrafisz (potrafię) oddać?
Nadaj bagaż i weź bagaż. Weź bagaż intencji w jakich pielgrzymujesz, próśb o modlitwę w intencji spraw ważnych dla innych. Oni także chcą poczuć, że ktoś niesie razem z nimi ich ciężar, bagaż życia.

Tyle mam na głowie, tyle spraw a jeszcze mam myśleć o sprawach innych. Niech zachęty inspirowane Pismem Świętym pomogą w podjęciu decyzji:
    niech zadrży i poszerzy się Twe serce
    jedni drugich brzemiona noście
    w końcu mam szansę być Cyrenejczykiem; jeśli potrafię być przez 6 dni, to może uda mi się dłużej.

•     Zaprowadził ich na górę wysoką, osobno.
- Gdzie mnie chce Jezus zaprowadzić?
•    Obłok świetlany osłonił ich a z obłoku odezwał się głos.
- Jaką tajemnicę chcesz mi Jezu powierzyć?
•    Nie opowiadajcie nikomu.
- Czy umiem milczeć czyli żyć Tajemnicą   (por. Mt 17, 1-9)

2. Wziąć tubę  – piątek, 7 sierpnia 2020 r.
Pielgrzymując zanurzamy się
- w rytm marsza
- w rytm śpiewu
- w rytm modlitwy
- w rytm oddechu, czasem przyspieszonego.
Zaczynamy dotykać swego serca i wtedy trzeba coś zrobić dla innych.
Wziąć tubę, wziąć znak, dociążyć plecy, zmęczyć dodatkowo ręce.
Ale to jest konieczne bo bez tuby grupa się rozproszy, nikt nie jest w stanie nad nią zapanować.
To wyraźnie widać na postoju. Gdy wyłączą tuby to grupa rozpada się na indywidualności, każdy zaczyna myśleć o sobie.

Wziąć tubę to symbol wzięcia krzyża.
Gdy próbujemy podjąć krzyż naszego życia to:
•    Zawsze pojawia się opór
•    Zawsze wymaga to dodatkowego wysiłku
•    Ale biorąc tubę włączam się we spólnotę pielgrzymkową. Biorąc krzyż włączam się we wspólnotę Kościoła, rodziny, wspólnoty zakonnej
•    Biorąc krzyż komuś służę – warto zapytać komu? Bo to nadaje sens naszemu życiu.
•    Zaczynam dzielić wspólnotę losu z Chrystusem, czyli ja staję się Mu bliższy a On ma łatwiejszą komunikację ze mną, może mi więcej powiedzieć.
•    „Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech mnie naśladuje. (Mt 16,25)

3. Iść  – sobota, 8 sierpnia 2020 r.
Najwięcej wysiłku na pielgrzymce kosztuje to, aby iść, aby dotrzymać tempa grupie. Aby iść potrzeba wysiłku ciała i  wysiłku woli, trzeba ciało podporządkować duchowi.
Przyjrzyjmy się temu z perspektywy wędrówki. Taka prosta czynność chodzenie.
Dla niemowlaka to marzenie i wielkie wyzwanie, aby się nauczyć.
Dla dziecka rzecz prosta i naturalna.
Dla dorosłego to podstawowy dar od Boga, aby funkcjonować.
Dla człowieka starszego to często wielki wysiłek a często szkoła pokory, bo trzeba prosić o pomoc innych.
Gdy maszerujemy to robimy to najczęściej w grupie i maszerowanie wyraża naszą jedność, wspólnotę i determinację.
Czasem mówimy, że ktoś podąża do celu lub mówimy, że podąża za kimś, najczęściej jest to jakiś wzór do naśladowania lub nauczyciel. mistrz. To podążanie ma wymiar bardziej duchowy niż fizyczny.
I tu pojawia się pierwsze pielgrzymkowe pytanie dnia dzisiejszego. Do jakiego celu podążasz? Za kim podążasz? Kto Cię tam, do celu prowadzi?
Dochodząc do Jasnej Góry podczas przejścia Aleją NMP porządkowi idą na czele grupy lub wspólnoty pielgrzymkowej. Doprowadzili do celu całą grupę.
I pielgrzymi są im za to wdzięczni.
Czy umiem być wdzięczny za to, że mnie ktoś prowadzi?
Czy umiem odkryć, że rodzice, może kapłan, czasem mąż lub żona są tymi przewodnikami?
Czy odkryłem, że tak ostatecznie prowadzi mnie Bóg?
Wtedy gdy On prowadzi to czasem proponuje duchowy bieg. To zdarza się świętym. A mnie Bóg zaprosił po prostu do pielgrzymowania
•    abym odkrył cel
•    odkrył Prowadzącego i zgodził się pójść na całego, bez oglądania się wstecz.
Mogę dojść wszędzie ale przede wszystkim powinien pielgrzymować do nieba, bo: „Jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarnko gorczycy, powiecie tej górze: ‘Przesuń się stąd tam’ a przesunie się. I nic nie będzie dla nas niemożliwe” (Łk 17,19).
•    Przesuń się bliżej nieba prosi nas Jezus i Maryja

4. Postój   – niedziela – 9 sierpnia 2020 r.
Pielgrzym, gdy odczuwa wielkie zmęczenie to zaczyna oczekiwać postoju.
Potrzeba postoju i odpoczynku dla pielgrzyma jest bezdyskusyjna.
A w pielgrzymowaniu naszego życia wydaje się nam często, że nie potrzebujemy odpoczynku dla ciała i dla ducha, dlatego słaniamy się ze zmęczenia idąc przez życie.
Co nas tak pcha gdzieś do przodu bez odpoczynku? Czy to moje ambicje, czy inni? Dlaczego taki jestem surowy dla siebie?
Podczas pielgrzymki postój jest zaplanowany, trwa określony czas, aby odpocząć, zatroszczyć się o nogi, posiłek i inne sprawy.
Czy w moim życiu umiem zaplanować odpoczynek?
•    Odpoczynek, czyli miejsce i czas.
•    Czy mój odpoczynek ma wymiar fizyczny ale i duchowy oraz społeczny? Wymiar społeczny to rozmowa z sąsiadem, a zakochanych to czas, aby się przytulić.
•    Czy umiem zapanować nad odpoczynkiem? Czy nie puszczam wodzy emocjom, które hulają na pełnym luzie tak, że taki odpoczynek mnie niszczy i całkowicie rozwala wewnętrznie?
Kiedy ostatni raz wypoczywałem w harmonii

z Bogiem
ze swoim sumieniem
z przyrodą
z najbliższymi?
W czasie duchowego  i fizycznego odpoczynku przychodzi Pan.
Duchowy odpoczynek jest tak trudny bo najpierw doświadczamy burzy i w tej burzy trzeba spokojnie wyczekać na nadejście Chrystusa. (Ewangelia z niedzieli 19 rok „A” , Mt 14, 22-33)

5. Cel i droga   – poniedziałek, 10 sierpnia 2020 r.

Co jest pierwsze cel czy droga? Myślę, że każdy odpowie, iż cel jest zawsze pierwszy. Gdy widzę cel, to zaczynam myśleć o drodze do celu.
Dokonuje się w nas pewien proces:
•    Widzimy cel
•    Marzymy o celu
•    Pragniemy osiągnąć cel
•    Podejmujemy decyzję o wyruszeniu w drogę do celu.

To wyjście w drogę, aby osiągnąć cel otwiera nowe perspektywy refleksji:
•    Ile mam celów w życiu?
•    Ile mogę mieć celów?
•    Czy musi być cel najważniejszy, któremu wszystko inne jest podporządkowane?
•    Czy mogą być dwa równie ważne cele?
•    Jaki jest mój najważniejszy cel?
•    Inne cele wydaje się trzeba ułożyć niejako po drodze
•    Czy cel, który nie przybliża do głównego celu trzeba odrzucić?

Warto tez zwrócić uwagę na niebezpieczeństwo, że droga może przysłonić cel. Ktoś, tak zafascynował się pięknej mijanej okolicy, że wysiadł z pociągu, aby tym pięknem się nasycić i nie dojechał na spotkanie z ukochaną.
Posumowaniem niech będą słowa Jezusa „A kto by chciał Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec”. (J12,25n) Celem i Drogą jest Jezus.

6. Zmęczenie i radość – wtorek 11 sierpnia 2020 r.

Zakończenie pielgrzymki to mieszanka zmęczenia i radości.  Często jest tak, ze jest coraz ciężej w miarę zbliżania się do celu, ale narasta świadomość, ze Ona, Maryja jest coraz bliżej.
Ale ta radość ma także inne źródła.  Jest to radość z pokonania trudów pielgrzymki, radość, że to Bóg i ludzie, że Bóg przez ludzi mi pomagał.
Radość z trudu. Wyszedłem na pielgrzymkę, wszedłem w trud pielgrzymki i ten trud mnie nie pokonał, nie zniszczył. Stąd rodzi się ufność do Boga, do Maryi, że w trudach życia nie zostanę sam, bo mogę liczyć na Bożą pomoc i opiekę Maryi.
Bóg w czasie pielgrzymowania hartuje człowieka i ta świadomość, Bóg podczas pielgrzymki mnie zmieniał, uszlachetniał to kolejne źródło radości mimo zmęczenia.
Ewangelia dnia dzisiejszego podpowiada nam, abyśmy zwrócili uwagę na najważniejsze źródło radości. Dochodząc do Jasnej Góry czujemy się tak dojmująco dziećmi Bożymi. Doświadczamy, że jesteśmy owieczką zagubiona, niesioną na ramionach Jezusa. „Tak też nie jest wolą Ojca waszego, który jest w niebie, żeby zginęło jedno z tych małych”.(Mt 18,14)