Refleksja na 1-szy i 2-gi tydzień Adwentu

Wieniec adwentowy

Wieniec adwentowy przemawia do nas poprzez zapaloną pierwszą świecę.

Ta płonąca świeca dzieli się z nami swoim światłem w ciszy i nieustannie, wręcz bardzo cierpliwie.

Wzywa nas w ten sposób do spokojnego i cierpliwego podejmowania naszych codziennych obowiązków.

Płonąca świeca to także symbol czuwania i modlitwy. Nasza codzienna aktywność rozpoczynamy od zapalenia światła.

Bez światła niemożliwa jest nasza praca i codzienne życie. Płonąca świeca wzywa nas, abyśmy każdego dnia rano zapalili światełko naszej porannej modlitwy.

Taki poranny kontakt z Bogiem oświetla nasze serce i umysł, oświetla nasz dzień i to co on przynosi.

Wreszcie obserwując codziennie tę pierwszą płonącą świecę adwentową dostrzeżemy, ze się zmniejsza, stapia.

Oddaje część siebie, aby świecić. Poprzez to stawia nam pytanie: co my oddamy, aby nasze serca stały się mniej ociężałe, bardziej lekkie w relacji do Boga i do bliźnich?

Druga zapalona świeca w wieńcu adwentowym!

Czy płonie we mnie światło wiary?

Czy widzę wydarzenia mego życia w świetle prawdy o istnieniu Boga? Piękny poranek zimowy i mroźny jest darem od Ojca niebieskiego. Przykrość od kolegi okazją do zniesienia cierpienia za wzorem Jezusa.

Czy płonie we mnie światło nadziei?

Przed mną chwila próby, czy ufam, że Bóg pomoże i czy o tę pomoc proszę i jej oczekuję? Gdy czuje się duchowo słaby, czy przyjmuję sakramenty święte: sakrament pokuty i Komunię św. aby się umocnić? Czy ufam ufam, że czas trudności się skończy! Czy proszę o cierpliwość i wytrwałość w chwili trudnej?

Czy płonie we mnie światło miłości ku Bogu i ku ludziom? Co zrobiłem z miłości ku Bogu? Co zrobiłem z miłości ku ludziom? Czy rozważam dobroć i miłość Boża wzgledem siebie samego?